Dreszczowiec przy Bogumińskiej

Drugie z rzędu kapitalne widowisko stworzyła nasza drużyna czwartoligowa, tym razem jednak ze szczęśliwym happyendem, bowiem po dramatycznym pojedynku pokonała na własnym boisku Polonię Łaziska Górne 4:3, pomimo tego, że do 75 minuty przegrywała 1:3. Od momentu prowadzenia przez naszego kierownika statystyk, unici wczoraj pobili rekord wszechczasów w zsumowanej ilości strzałów (30), rzutów rożnych (15) i dośrodkowań (54!) notując niespotykaną ich liczbę – 99!!!. O dziwo, ta ogromna ofensywna siła po raz drugi z rzędu mogła nie dać nawet punktu, ale w samej końcówce meczu zdołaliśmy odwrócić jego losy i zgarnęliśmy komplet punktów. To sobotnie spotkanie przypomniało garstkę wspomnień, łaziszczanie mogą mieć po nim kompleks Kamila Kucharskiego, który prawie 3 lata temu strzelił gola w 95 minucie meczu zapewniając tym samym turzanom udział w barażach o awans do III ligi, a wczoraj jego gol w 92 minucie dał unitom drugie wiosenne zwycięstwo. Zresztą wczorajszy mecz przypominał nieco wspomniane baraże ze Szczakowianką Jaworzno z 2023 roku, a szczególnie ich drugi mecz na naszym boisku. Przypomnijmy, że wtedy też unici stali przed bardzo trudnym zadaniem, bowiem musieli strzelić dwa gole by doprowadzić do dogrywki i zrobili to w 85 i 87 minucie , a potem w dodatkowych 30 minutach przypieczętowali awans do III ligi. Wczoraj turzanom udał się tym samym rewanż na rywalu za jesienną porażkę 1:2 i co ciekawe w obu tych spotkaniach samobójcze bramki strzelił stoper Polonii Robert Majeranowski. Przed wczorajszym meczem trener Bartłomiej Socha znów nie miał łatwego zadania jeśli chodzi o zestawienie wyjściowego składu, po pucharowym meczu w Kaletach wypadli z kadry na mecz z Polonią z powodu urazów Mateusz Słodowy i Szymon Opioł, nie zagrali także m.in. Kamil Szymura, Szymon Kalisz, Jakub Wróbel i Ivan Mishkulynets. Na szczęście do gry powrócili już kontuzjowani wcześniej Kamil Kucharski i Damian Strączek, a ponadto trener Socha „wyciągnął” z rezerw Pawła Juraszka, który już w Kaletach zaprezentował się przyzwoicie. Od początku sobotnia potyczka toczyła się w szybkim tempie, w 5 min. po centrze Kamila Miensopusta główkował Yaroslav Baranskyi, ale piłka spadła na górną siatkę. Konkretniejsi byli rywale, bowiem w kolejnej akcji Konrad Pipia oddał silne dośrodkowanie wzdłuż 5 metra, a tam na wślizgu futbolówkę do siatki skierował Stanisław Obermajer i goście wyszli na prowadzenie. Turzanie chcieli szybko odpowiedzieć i okazja ku temu nadarzyła się w 8 min. kiedy to po zagraniu Juraszka strzelał Baranskyi, ale tym razem piłka poleciała obok lewego słupka. Unici dopięli swego w 17 min. bowiem po kolejnej wrzutce niezwykle aktywnego Juraszka tym razem Marcin Oslizlok trafił głową w „okienko” bramki strzeżonej przez Artura Sipa. Wydawało się, że teraz będzie już tylko lepiej, ale w 21 min. doszło do kontrowersyjnej sytuacji pod naszą bramką, Dominik Brzozowski przy piąstkowaniu zderzył się z Dawidem Korusem, upadł na murawę i się z niej nie podnosił, arbiter nie przerwał gry, co skrzętnie wykorzystali łaziszczanie, a konkretnie Mateusz Cywka (były gracz Unii) i technicznym uderzeniem spoza pola karnego trafił do prawie pustej bramki. Nasza ławka protestowała, ale arbiter nie zmienił decyzji i to goście znów prowadzili. Turzanie długo nie potrafili się otrząsnąć po stracie takiego gola i dopiero w samej końcówce pierwszej połowy strzał Jakuba Pawełka zatrzymała ofiarna interwencja jednego z defensorów Polonii, Baranskyi z dystansu uderzał minimalnie obok słupka, a najlepszą okazje zmarnował w doliczonym czasie pierwszej części gry Oślizlok, który ponownie skorzystał z idealnej wrzutki Juraszka, ale tym razem minimalnie chybił. W przerwie trener Socha nie zdecydował się na zmiany, a jego podopieczni nie mieli zamiaru zmieniać też swojej gry i dalej atakowali. Obudził się po przerwie niewidoczny w pierwszych 45 minutach Kucharski i to po jego efektownym podaniu blisko doprowadzenia do remisu był Oslizlok, ale zabrakło mu centymetrów by sięgnąć podania swojego kolegi z zespołu. W 62 min. po akcji Kucharskiego z Baranskyim i dośrodkowaniu tego drugiego strzelał końcem buta Oślizlok ale piłka poleciała obok lewego słupka. W 65 min. dwukrotnie strzelał Kucharski, najpierw nad poprzeczką, a po chwili obok lewego słupka. Jak to zwykle w piłce bywa te niewykorzystane sytuacje zemściły się na unitach w 68 min., kiedy to goście po przechwycie w środkowej strefie boiska i zagraniu najlepszego wśród nich Pipii do bramki ponownie trafił Obermajer. Turzanie jeszcze mocniej natarli, trener Socha już nieco wcześniej zmienił ustawienie na trójkę obrońców i w ostatnim kwadransie przyniosło to rezultaty. W 75 min. w ogromnym zamieszaniu piłkę do siatki skierował Miensopust, po tym jak wcześniej Kucharski trafił w …Pielę, a jego strzał z woleja obronił Sip, w 89 min. znów w podbramkowym zamieszaniu po naszym wrzucie z autu strzelał Igor Brachaczek, a piłkę do własnej bramki skierował Majeranowski, by w doliczonym czasie gry najpierw strzał Pawełka na rzut rożny sparował Sip, a po nim główkę wczorajszego solenizanta Marcela Wramby obronił instynktownie przed siebie golkiper Polonii, ale dobitka Kucharskiego była już celna i to unici cieszyli się z objęcia prowadzenia. Goście rzucili się do odrabiania strat i mieli ku temu okazję, ale płaskie uderzenie Pipii zostało zablokowane przez Pielę i po chwili arbiter zagwizdał po raz ostatni. Szkoda, że tak efektowne widowisko oglądała tylko garstka kibiców, mamy nadzieję, że już na wtorkowe starcie ze Spójnią Landek przyjdzie znacznie więcej sympatyków naszego klubu, bo naprawdę warto. Wszystkie wiosenne mecze unitów, no może poza tym pierwszym z Radzionkowem dają kibicom sporo emocji. Sporo bramek pada w tych meczach w jej końcowej fazie, tak było m.in. z Szombierkami Bytom, kiedy to wyrównaliśmy w ostatniej akcji meczu czy też z Dramą Zbrosławice, kiedy wyrównujący gol Oslizloka padł w 86 min. spotkania.

KS UNIA TURZA – KS POLONIA ŁAZISKA GÓRNE 4:3 (1:2)

0 – 1 Stanisław Obermajer 6 min.
1 – 1 Marcin Oślizlok 17 min. (głową) asysta Paweł Juraszek
1 – 2 Mateusz Cywka 21 min.
1 – 3 Stanisław Obermajer 68 min.
2 – 3 Kamil Miensopust 75 min.
3 – 3 Robert Majeranowski 89 min. (samobójcza) asysta Igor Brachaczek
4 – 3 Kamil Kucharski 90+2 min.

Sędziowali: Robert Skoludek (główny), Tomasz Czermak, Daniel Siemczyk (asystenci). Widzów: 60. Żółte kartki: Jakub Pawełek, Jakub Zawierucha – Oliwier Długosz, Stanisław Obermajer, Konrad Pipia, Patryk Widuch

KS UNIA TURZA: Dominik Brzozowski – Kamil Miensopust, Eryk Piela, Dawid Korus (71. Marcel Wramba), Michał Mazur (63. Igor Brachaczek) – Paweł Juraszek (73. Damian Strączek), Jakub Zawierucha, Jakub Pawełek, Yaroslav Baranskyi – Kamil Kucharski, Marcin Oślizlok. Pozostali rezerwowi: Karol Kubica, Jan Janik, Mikołaj Karwot, Daniel Szymczak, Brian Błędowski. Trener: Bartłomiej Socha
KS POLONIA ŁAZISKA GÓRNE: Artur Sip – Robert Majeranowski, Dawid Kaszok, Mikołaj Polczyk – Mateusz Cywka (60. Łukasz Karolik), Patryk Widuch, Artur Gaża (60. Jacek Jarnot), Oliwier Długosz, Konrad Pipia – Dawid Klatka (76. Dominik Dobosz), Stanisław Obermajer (84. Mateusz Wojtek). Pozostali rezerwowi: Kacper Dana, Mateusz Kasprzyk, Szymon Matyjas, Denis Śleziona. Trener: Piotr Mrozek

Leave a comment