Nasz drugi zespół seniorów uległ wczoraj na boisku w Nieboczowach Silesii Lubomia 1:2 tracąc decydującą o porażce bramkę w doliczonym czasie gry. To druga przegrana tej drużyny w rundzie rewanżowej. Od pewnego czasu widać, że nasze rezerwy po przejściu do pierwszego zespołu prowadzącego w klasyfikacji strzelców naszej grupy okręgówki Szymona Opioła oraz autora czterech wiosennych bramek Briana Błędowskiego, a także wobec poważnej kontuzji Artura Klimanka mają spore problemy ze zdobywaniem bramek. O ile w Nędzy udało się ograć rywala dzięki bramce Błędowskiego, to już z Krzyżanowicami zanotowaliśmy bezbramkowy remis, a wczoraj ulegliśmy znacznie niżej notowanej Lubomii. Unici mieli wczoraj do 70 min. sporą przewagę, ale brakowało skuteczności. Po stracie kuriozalnego gola dającego gospodarzom remis w nasze szeregi wkradł się chaos, ale i tak mogliśmy to spotkanie rozstrzygnąć na swoją stronę, niestety Marcel Wramba zmarnował rzut karny, a w doliczonym czasie gry straciliśmy także jeden punkt po serii błędów w ustawieniu naszej defensywy. Trener Igor Gawron nie mógł skorzystać w tym meczu z kilku ważnych zawodników, oprócz od dawna kontuzjowanych Adriana Wawrzycznego i Artura Klimanka zabrakło także Maksymiliana Włodarczyka i Kacpra Kuczoka, a Eryk Piela, Szymon Opioł , Ivan Mishkulynets i Brian Błędowski grali w tym samym czasie w meczu z Podlesianką Katowice. Gospodarze także musieli sobie radzić bez swojej gwiazdy wicekróla strzelców Tobiasza Wodeckiego oraz kontuzjowanego stopera Dominika Mańkowskiego. Początek sobotniej potyczki był wyrównany, zaczęło się od niecelnej główki lubomian, potem turzanie domagali się karnego, po tym jak przewrócony w polu karnym został Patryk Adamczyk, a chwilę później strzał Pawła Juraszka trafił w głowę obrońcy Silesii. W 18 min. turzanie objęli prowadzenie po tym jak centrostrzał Jakuba Ziółkowskiego zaskoczył zarówno defensywę jak i bramkarza gospodarzy i piłka zatrzepotała w siatce. Młodzi turzanie poszli za ciosem i w 24 min. byli blisko podwyższenia prowadzenia, ale główka Mikołaja Karwota obiła słupek lubomskiej bramki. W 40 min. Jakub Matusik trafił z ostrego kąta w boczną siatkę, a dwie minuty później Lubomię uratował Kamil Kocur, który zatrzymał w sytuacji sam na sam Adamczyka. Druga połowa także zaczęła się od ataków unitów, w 47 min. po zagraniu Igora Brachaczka na czystą pozycję wychodził wracający do gry po kontuzji Paweł Mierzyński, ale obrońca zdołał wybić piłkę na rzut rożny. Po chwili Kocur sparował do boku uderzenie z dystansu Brachaczka, ale zabrakło kogoś do dobitki. W 63 min. po centrze Pawła Juraszka minimalnie nad poprzeczką główkował Mikołaj Wilkowski. W 70 min. Marcin Stachurski wyekspediował piłkę daleko i wysoko w górę, ta skozłowała przed naszym bramkarzem i ku zaskoczeniu wszystkich wpadła do siatki. Turzanie nie załamali się stratą tej kuriozalnej bramki i już po dwóch minutach mogli, a wręcz powinni powrócić na prowadzenie, bowiem lubomianie sfaulowali w polu karnym szarżującego Matusika i arbiter bez wahania wskazał na „wapno”. Do piłki podszedł Wramba, ale uderzył w środek bramki, a że Kocur zostawił w tym miejscu swoją nogę obronił niezbyt precyzyjny strzał naszego defensora. Ta zmarnowana okazja zemściła się na turzanach w doliczonym czasie gry, kiedy to po wrzucie z autu gospodarze wykorzystali złe ustawienie naszych środkowych pomocników i choć Jakub Rek obronił jeszcze pierwsze uderzenie, to wobec dobitki nadbiegającego Filipa Franiczka był już bezradny i to lubomianie cieszyli się z wywalczenia kompletu punktów. Mamy nadzieję, że nasza młodzież wyciągnie wnioski z tego przegranego spotkania i powróci do skutecznej gry z początku rundy wiosennej. Nie będzie o to łatwo, bo czekają ich trudne mecze, już za tydzień zagrają bowiem z plasującą się tuż za nami w tabeli imienniczką z Raciborza, a potem zmierzą się w derbach Gminy Gorzyce najpierw z Przyszłością Rogów, a 31 maja z Naprzodem Czyżowice.
LKS SILESIA LUBOMIA – KS UNIA II TURZA 2:1 (0:1)
0 – 1 Jakub Ziółkowski 18 min. asysta Mikołaj Karwot
1 – 1 Marcin Stachurski 70 min.
2 – 1 Filip Franiczek 90+1 min. (głową)
Sędziowali: Patryk Kocur (główny), Bartosz Jeż, Tymoteusz Woźniak (asystenci). Widzów: 50. Żółte kartki: Maciej Kocztorz – Mikołaj Wilkowski, Jakub Matusik
LKS SILESIA LUBOMIA: Kamil Kocur – Marcin Stachurski, Adam Melc, Bartłomiej Myśliwiec – Kajetan Dyl (80. Kamil Szuba), Kamil Biły, Mateusz Kondziołka, Maciej Kocztorz, Michał Tkocz (65. Filip Kiełkowski) – Jan Pawelec, Filip Franiczek. Pozostali rezerwowi: Maksymilian Gajewski. Trener: Marcin Malinowski
KS UNIA II TURZA: Jakub Rek – Maciej Kamiński (60. Igor Rek), Mikołaj Karwot, Kajetan Wachowicz, Marcel Wramba – Paweł Juraszek, Jakub Ziółkowski (46. Krzysztof Cieciera), Igor Brachaczek, Jakub Matusik (88. Marcin Jurczyk) – Mikołaj Wilkowski (70. Szymon Nicpoń), Patryk Adamczyk (46. Paweł Mierzyński). Pozostali rezerwowi: Marcin Musioł, Kacper Gradziński. Trener: Igor Gawron
