Po niezwykle zaciętym i emocjonującym spotkaniu Unia Turza pokonała po serii rzutów karnych Kuźnię Ustroń i po raz pierwszy w swojej ponad 100-letniej historii zameldowała się w finale Poltent Pucharu Polski na szczeblu Śląskiego Związku Piłki Nożnej. W nim 9 czerwca na naszym stadionie zmierzymy się z rezerwami Górnika Zabrze, które w drugim półfinale pokonały Spartę Katowice 2:0. Wczorajsze spotkanie z Kuźnią nie było może wielkim widowiskiem ale dostarczyło kibicom sporo wrażeń. Turzanie po raz kolejny udowodnili, że nie me rzeczy niemożliwych i chociaż do ostatnich sekund doliczonego czasu gry przegrywali, zdołali doprowadzić do remisu, a potem wytrzymali wojnę nerwów w egzekwowanych rzutach karnych i to oni cieszyli się z wygranej. Trener Bartłomiej Socha w porównaniu z ligowym meczem z Decorem Bełk w wyjściowej jedenastce dokonał czterech zmian, znacznie więcej zrobił ich szkoleniowiec Kuźni, który w niedzielnym meczu z Przemszą Siewierz oszczędzał siły kilku swoich podstawowych zawodników. Środowy pojedynek rozpoczął się od minimalnie niecelnego uderzenia z dystansu Jamesa Ubonga, na który turzanie odpowiedzieli w 7 min. świetną indywidualną akcją Mateusza Słodowego, zakończoną celnym dośrodkowaniem na głowę Marcina Oślizloka, ale ten przeniósł piłkę nad poprzeczką. Podobnie było w 26 min. meczu, tym razem Oślizlok główkował celnie, ale zbyt słabo i Paweł Florek nie miał problemów z obroną tego strzału. W 40 min. unici mieli za to problemy by zatrzymać szarżującego Gracjana Sajdaka, ale na szczęście jego strzał poszybował nad poprzeczką. Pomimo niewielu sytuacji bramkowych pierwsze 45 minut meczu toczyło się w dosyć szybkim tempie i nawet nie zauważyliśmy, kiedy arbiter Mateusz Piszczelok dał znak zawodnikom by zeszli na przerwę. Po wznowieniu gry inicjatywę od razu przejęli gospodarze i już w 47 min. mogliśmy przegrywać, ale po strzale głową jednego z nich piłkę sprzed linii bramkowej zdołał wyekspediować w pole Michał Mazur. Trzy minuty później ustronianie dopięli swego, Mykola Bui ograł na prawym skrzydle dwóch naszych obrońców, co prawda jego strzał obronił Karol Kubica, ale najszybciej do piłki dopadł Bambo Toure i z bliska wpakował ją do siatki. W 57 min. zdaniem arbitra strzelec pierwszego gola został sfaulowany w polu karnym przez Mazura i gospodarze dzięki celnemu trafieniu z 11 metrów Ubonga objęli dwubramkowe prowadzenie. Strata drugiej bramki „obudziła” unitów i ci ruszyli do odrabiania strat. W 61 min. zakotłowało się pod bramką Kuźni, ale w przeciągu kilkudziesięciu sekund ustronianie zdołali zablokować trzy groźne strzały oddane z pola karnego i w dalszym ciągu na tablicy wyników widniał rezultat 2:0. Ten zmienił się w 68 min., kiedy to nikt nie przeciął dośrodkowania z rzutu wolnego Słodowego i futbolówka wylądowała w „długim” rogu bramki gospodarzy. Turzanie jeszcze bardziej zwietrzyli szansę na zmianę niekorzystnego wyniku, starali się atakować, ale to ich rywale mieli dwie dobre okazje na powiększenie prowadzenia, najpierw w 75 min. przedzierał się w polu karnym dopiero co wprowadzony na boisko Oskar Augustyn, ale jego strzał z ostrego kąta sparował na rzut rożny Kubica, a trzy minuty później nasz bramkarz nie dał się zaskoczyć uderzeniu Bambo Toure z woleja i dalej mieliśmy nadzieję na zmianę niekorzystnego wyniku. Ataki unitów przyniosły efekt w ostatniej minucie doliczonego czasu gry, kiedy to sędzia podyktował rzut karny dla unitów za zagranie ręką w polu karnym, a pewnym egzekutorem „jedenastki” został Słodowy i w ten sposób o zwycięzcy tego półfinału miały zdecydować karne. Te zaczęły się od pewnych strzałów Bui i Słodowego, ale w drugiej serii Kubica obronił strzał Kyrylo Pasazhina, a z naszej strony celnie uderzył Jakub Pawełek i prowadziliśmy 2:1. W trzeciej serii pewnie swoje próby wykorzystali Błażej Ligocki i Marcin Oślizlok. W czwartej blisko obrony strzału Bambo Toure był Kubica, ale piłka prześlizgnęła się jednak pod jego rękami do siatki i gospodarze na krótko wyrównali, jednak z naszej strony pewnie karnego wykorzystał Jan Janik i znów mieliśmy jednego gola więcej na swoim koncie. W piątej serii z kłopotami (piłka odbiła się od poprzeczki), ale jednak trafił Alan Komraus i przed szansą na zakończenie tego meczu stanął Kamil Kucharski. Niestety nasz zawodnik co prawda strzelił mocno, ale w środek bramki i Florek obronił to niezbyt precyzyjne uderzenie, więc wojna nerwów trwała dalej. W szóstej i jak się za chwilę okazało ostatniej serii jedenastek Kubica wyczuł intencje Nikodema Gancarczyka i obronił jego strzał z jedenastu metrów, a po chwili dzięki pewnemu trafieniu Yaroslava Baranskyiego to unici pobiegli cieszyć się ze zwycięstwa, i jak wspomnieliśmy na początku, z pierwszego w historii awansu do finału tych rozgrywek. Można powiedzieć, że do trzech razy sztuka, bowiem do wczoraj dwukrotnie graliśmy w tej fazie pucharów, ale musieliśmy w nich uznać wyższość Rekordu Bielsko-Biała i Polonii Bytom. Za dwa tygodnie, już po ostatniej ligowej kolejce, w finale Poltent Pucharu Polski będziemy gościć na naszym boisku trzecioligowe rezerwy Górnika Zabrze i już teraz zapraszamy na to z pewnością wyjątkowe wydarzenie.
KS KUŹNIA USTROŃ – KS UNIA TURZA 2:2 (0:0) rzuty karne 4:5
1 – 0 Bambo Toure 50 min.
2 – 0 James David Ubong 58 min. (rzut karny)
2 – 1 Mateusz Słodowy 68 min. (rzut wolny)
2 – 2 Mateusz Słodowy 90+6 min. (rzut karny)
Rzuty karne:
1 – 0 Mykola Bui
1 – 1 Mateusz Słodowy
1 – 1 Kyrylo Pasazhin (Kubica obronił)
1 – 2 Jakub Pawełek
2 – 2 Błażej Ligocki
2 – 3 Marcin Oślizlok
3 – 3 Bambo Toure
3 – 4 Jan Janik
4 – 4 Alan Komraus
4 – 4 Kamil Kucharski (Florek obronił)
4 – 4 Nikodem Gancarczyk (Kubica obronił)
4 – 5 Yaroslav Baranskyi
Sędziowali: Mateusz Piszczelok (główny), Jakub Kopczyk, Oliwier Wydra (asystenci). Widzów: 120. Czerwona kartka: Kamil Surowiec (90+5 min.). Żółte kartki: Kamil Surowiec (2), Gracjan Sajdak, Kyrylo Pasazhin, Alan Komraus – Yaroslav Baranskyi
KS KUŻNIA USTROŃ: Paweł Florek – Błażej Ligocki, Kyrylo Pasazhin, Kamil Surowiec – Zbigniew Wojciechowski (86. Mateusz Adamczyk), Alan Komraus, Gracjan Sajdak (73. Jakub Rawski), Mykola Bui, Nikodem Gancarczyk – James David Ubong (73. Oskar Augustyn), Bambo Toure. Pozostali rezerwowi: Nataniel Jakubek, Łukasz Sikora, Jerzy Tomczyk, Seweryn Weinert, Filip Grabiec. Trener: Karol Sieński
KS UNIA TURZA: Karol Kubica – Mateusz Słodowy, Kamil Miensopust (56. Igor Brachaczek), Marcel Wramba, Michał Mazur (80. Jan Janik) – Damian Strączek (56. Paweł Juraszek), Jakub Zawierucha (83. Mikołaj Wilkowski), Jakub Pawełek, Yaroslav Baranskyi – Kamil Kucharski – Marcin Oślizlok. Pozostali rezerwowi: Dominik Brzozowski, Mikołaj Karwot, Daniel Szymczak, Brian Błędowski. Trener: Bartłomiej Socha
