W swoim ostatnim meczu sparingowym nasz drugi zespół seniorów pokonał lidera naszej grupy okręgówki Start Mszanę 2:0. Spotkanie, szczególnie w pierwszej połowie, stało na wysokim poziomie, turzanie starali się grać bardzo szybko i za wyjątkiem pierwszych 10 minut posiadali inicjatywę. Uważnie grały obie defensywy, stąd w meczu nie było za wiele klarownych okazji na zdobycie bramek. Na początku unici mieli trochę problemów z atakującymi lewą stroną Salvadorem Pryką i Konradem Hasiorem, ale udawało nam się w porę zażegnać niebezpieczeństwo. Najgroźniej zrobiło się jednak po dośrodkowaniu Roberta Dzierżęgi z rzutu wolnego, którego nikt nie przeciął, co o mały włos nie zaskoczyło naszego bramkarza, ale z pomocą Eryka Pieli udało się wyekspediować piłkę daleko w pole. W 19 min. za to kapitalną okazję na objęcie prowadzenia mieli unici, Paweł Juraszek w ekspresowym tempie parł do przodu prawą flanką po czym wycofał futbolówkę na 8 metr do nadbiegającego Mikołaja Wilkowskiego, jego strzał jednak sparował ściągnięty zimą czeski bramkarz Startu Filip Marecek. W 27 min. Piela zbyt krótko wybił piłkę z pola karnego, dopadł do niej doświadczony Paweł Kulczyk, ale jego lob z ponad 30 metrów trafił w poprzeczkę, futbolówka odbiła się jeszcze od linii bramkowej po czym złapał ją Jakub Rek. W 34 min. po centrze z rzutu rożnego Adriana Wawrzycznego główkował Jakub Matusik, ale piłka poszybowała minimalnie nad poprzeczką. W 42 min. młodzi turzanie objęli prowadzenie, po kolejnym dośrodkowaniu Wawrzycznego spod narożnej chorągiewki zbyt krótko wybita piłka wróciła do naszego pomocnika, ten wypatrzył w polu karnym Juraszka, który zwodem ograł defensora Startu i precyzyjnym strzałem do dalszego rogu trafił do siatki. W drugiej połowie gra nie była już tak płynna, arbiter miał sporo pracy i często karał ostro grających zawodników obu zespołów żółtymi kartkami. Pomimo tego gra naszego zespołu dalej mogła się podobać, w 49 min. z dystansu sprawdził czujność bramkarza Startu Maciej Kamiński, ale ten sparował zmierzający pod poprzeczkę strzał naszego pomocnika na rzut rożny. Decydujący o naszej wygranej gol padł w 66 min., kiedy to w potwornym zamieszaniu powstałym po dośrodkowaniu z rzutu wolnego grającego świetne zawody Kacpra Kuczoka najpierw w słupek trafił Szymon Opioł, potem piłka wylądowała w gąszczu nóg, aż wreszcie w kierunku bramki uderzył ją Maksymilian Marczak i pomimo interwencji zawodnika Startu ta przekroczyła już linię bramkową i mogliśmy się cieszyć z drugiego gola. Rywale odpowiedzieli dwoma uderzeniami z dystansu chyba najlepszego wśród nich Kulczyka, to pierwsze obronił nasz 16-letni bramkarz, a drugie było niecelne. Podopieczni trenera Bartosza Hudka chcąc zdobyć kontaktową bramkę nadziewali się na kontry, ale naszym brakowało precyzji w ostatnich podaniach. Kilka razy szarżował aktywny Patryk Adamczyk, z dystansu uderzał Kamiński, ale do końca meczu więcej goli już nie padło. Wygląda na to, że nasz zespół jest dobrze przygotowany do rundy rewanżowej, choć jak zawsze w piłce każdy mecz jest inny (vide porażka przed tygodniem z Chałupkami), więc należy ze spokojem patrzeć na rozwój naszej młodzieży nie zwracając uwagi na wyniki, choć te zawsze budują morale każdego zespołu. Za tydzień w sobotnie popołudnie również na boisku w Nieboczowach podopieczni trenera Piotra Glenca zagrają w pierwszej wiosennej kolejce z Naprzodem Syrynia.
KS UNIA II TURZA – LKS START MSZANA 2:0 (1:0)
1 – 0 Paweł Juraszek 42 min. asysta Adrian Wawrzyczny
2 – 0 Maksymilian Marczak 66 min.
Sędziowali: Bartosz Ochyj (główny), Marek Kurzydym, Sebastian Kramarczyk (asystenci). Widzów: 80
Skład Unii II: Jakub Rek – Krzysztof Cieciera (46. Maksymilian Marczak), Eryk Piela, Kajetan Wachowicz (70. Kacper Gradziński), Paweł Mierzyński (46. Maksymilian Włodarczyk) – Paweł Juraszek (46. Maciej Kamiński), Kacper Kuczok (70. Igor Rek), Adrian Wawrzyczny (70. Jakub Ziółkowski), Jakub Matusik (70. Marcin Jurczyk) – Brian Błędowski (64. Szymon Opioł), Mikołaj Wilkowski (46. Patryk Adamczyk). Trener: Piotr Glenc
