Czwarta bramka w czwartym kolejnym meczu Marcina Oślizloka przyniosła unitom jeden punkt w niedzielnym wyjazdowym spotkaniu z Rozwojem Katowice. Wczorajszy pojedynek toczył się przy lekko padającym deszczu i szczególnie w drugiej połowie był emocjonujący. Pierwsza część meczu upłynęła przy lekkiej przewadze gospodarzy, którzy już w 3 min. zagrozili naszej bramce, ale strzał Igora Rogowskiego z 17 metrów obronił Dominik Brzozowski. W 21 min. ten sam zawodnik zmarnował znakomitą okazję na zdobycie bramki, kiedy to po zagraniu Daniela Kaletki znalazł się sam na 8 metrze od naszej świątyni, ale fatalnie trafił w piłkę i ta poleciała daleko obok lewego słupka. Przed przerwą jeszcze dobra interwencja Kamila Miensopusta zapobiegła stracie gola przez unitów, kiedy to nasz stoper w ostatniej chwili zablokował zmierzający do bramki strzał Dominika Całki. Na drugą połowę oba zespoły wyszły bez zmian w swoich składach i na początku nie zmienił się też obraz gry. Turzanie głęboko cofnięci do defensywy pozwalali grać podopiecznym trenera Rafała Bosowskiego, ale na szczęście dla nas mieli oni problemy z trafieniem w światło bramki. Tak było m.in. w 49 min. kiedy to po zagraniu Kaletki w pole karne wpadł Piotr Kowalczyk, ale uderzył w znacznej odległości od prawego słupka. W 58 min. chaotycznie prowadzący zawody arbiter spod Brzeska uznał, że blokujący strzał z dystansu Maksymiian Marczak zagrał ręką i pomimo naszych protestów podyktował rzut karny. Do piłki ustawionej na 11 metrze od bramki Brzozowskiego podszedł Rogowski i…trafił w słupek!. Unici najpierw zablokowali jeszcze dobitkę, a potem ruszyli do kontry, niestety ta zakończyła się dosyć szybko złym podaniem Jakuba Wróbla, co skrzętnie wykorzystali katowiczanie i po podaniu Kaletki futbolówkę w siatce umieścił Maksymilian Zieliński. Po stracie gola unici zaczęli grać znacznie lepiej, dużo ożywienia wniosło wprowadzenie na boisko Artura Klimanka, i to właśnie od niego rozpoczęła się akcja po której turzanie doprowadzili do wyrównania. Popularny „Aguero” przechwycił piłkę na 40 metrze od bramki rywali, dokładnym podaniem uruchomił na prawym skrzydle Bartłomieja Pankowskiego, ten zacentrował na 5 metr gdzie Oślizlok uprzedził obrońcę i celną główką dał swojemu zespołowi remis. W końcówce oba zespoły miały jeszcze swoje szanse na przechylenie szali zwycięstwa na swoją stronę, w doliczonym czasie gry po centrze Oślizloka znakomicie w polu karnym zachował się przesunięty po wejściu Jana Janika na „wahadło” Mateusz Słodowy, świetnie krótkim zwodem ograł jednego z rywali, ale jego strzał z 5 metrów wślizgiem zatrzymał kolejny z graczy Rozwoju i piłka wyszła na rzut rożny. Po nim Słodowy uderzał z 10 metrów głową, piłka minęła już Bartosza Golika, ale asekurował go Kowalczyk i głową wybił piłkę tuż sprzed linii bramkowej. Unici trochę zapomnieli o obronie, bo wyczuli swoje szanse na zgarnięcie pełnej puli i o mały włos nie skończyłoby się to podobnie jak tydzień temu w Bytomiu. Arbiter po raz bodaj trzeci nie chciał podyktować dla Unii rzutu karnego, tym razem po starciu w „jedenastce” Karola Krześlaka z Oślizlokiem, gospodarze wyprowadzili z tego szybką kontrę, ale Ivan Mishkulynets ofiarnym wślizgiem zablokował uderzenie Mateusza Jastrzembskiego, które niechybnie wpadłoby do naszej bramki. Naszym zawodnikom należą się ogromne brawa za determinację z jaką w ostatnim kwadransie dążyli do odrobienia strat mając w dodatku przeciwko sobie przynajmniej dwójkę arbitrów, którzy swoimi decyzjami wyprowadzali naszych zawodników i ławkę rezerwowych z równowagi. Niestety wygląda na to, że wymiana arbitrów pomiędzy Śląskim Kolegium Sędziów, a tym z Małopolski nam ewidentnie nie służy, bo również po meczu z Szombierkami, gdzie mecz prowadzili arbitrzy spod Tarnowa, mieliśmy ogromne pretensje do zespołu sędziowskiego. Teraz unitów czekają przynajmniej dwa trudne mecze, w najbliższą sobotę zagramy bowiem na własnym boisku z liderującym ROW-em Rybnik, a za dwa tygodnie wyjedziemy do Zbrosławic gdzie zmierzymy się z będącą w czołówce ligowej tabeli Dramą.
KS ROZWÓJ KATOWICE – KS UNIA TURZA 1:1 (0:0)
1 – 0 Maksymilian Zieliński 59 min.
1 – 1 Marcin Oślizlok 79 min. (głową) asysta Bartłomiej Pankowski
Sędziowali: Dominik Hebda (główny), Katarzyna Liro, Marcin Michta (asystenci). Widzów: 150. Żółte kartki: Aleks Gancarczyk, Piotr Kowalczyk – Bartłomiej Pankowski, Kamil Miensopust
KS ROZWÓJ KATOWICE: Bartosz Golik – Piotr Kowalczyk (85. Michał Kręcichwost), Mateusz Krawczyk, Kacper Musioł (77. Karol Krześlak) – Aleks Gancarczyk (63. Jan Ludwig), Tomasz Wroza, Daniel Kaletka, Igor Rogowski, Mateusz Jastrzembski, Dominik Całka (80. Mateusz Rzeszowski) – Maksymilian Zieliński. Pozostali rezerwowi: Marcel Kołodziej, Wiktor Nowak, Patryk Gembicki, Cezary Ziarkowski. Trener: Rafał Bosowski
KS UNIA TURZA: Dominik Brzozowski – Mateusz Słodowy, Kamil Miensopust, Marcel Wramba – Maksymilian Marczak (80. Jan Janik), Igor Brachaczek, Jakub Wróbel (90+1. Ivan Mishkulynets), Michał Mazur – Bartłomiej Pankowski (83. Dawid Kabat), Marcin Oślizlok, Mikołaj Wilkowski (62. Artur Klimanek). Pozostali rezerwowi: Karol Kubica, Marcin Musioł, Kajetan Wachowicz, Paweł Juraszek, Dawid Korus. Trener: Marek Hanzel
